3 stycznia 2019

Narodziny gwiazdy

Podziel się ze znajomymi

Pierwszy film Bradley`a Coopera można oglądać jako kolejną wersję mitu romantycznej miłości, która z jednej strony jest połączeniem odnajdujących się cudownie platońskich dwóch połówek, z drugiej – jest niemożliwa. Okraszony świetnymi piosenkami kolejny już remake hollywódzkiego tematu sprzed lat daje sugestywne obraz związku. Jak każdy związek, który chce przetrwać, będzie musiał rozprawić się z romantycznymi wyobrażeniami o sobie i zmierzyć się z tym wszystkim, co wnoszą w jego przestrzeń partnerzy.
W przypadku filmowych losów Ally i Jacka, będzie to przede wszystkim walka z przeszłością Jacka i jego uzależnieniem. Można się zżymać, że jak mało kiedy, w tej historii nałogi starzejącego się gwiazdora country, są pokazane bardziej przez pryzmat jego cierpienia niż krzywdy bliskich. Ale w końcu nie ma być to obiektywna kronika wydarzeń, a tego, co ten związek stworzyło.
Siłą tego filmu są emocje bohaterów i ich wzajemne zaangażowanie. Cooper i Lady Gaga tworzą świetny duet, w którym uczucia pulsują szeroką skalą. Ally dostaje adorację od mężczyzny, który w oczach śpiewającej w niszowym klubie piosenkarki, jest bogiem. Jacka urzeka jej świeżość oraz talent tak dalece, że chce użyć swych boskich mocy, aby obdarzyć ją uwielbieniem tłumów, sławą i karierą w showbiznesie.
I jak to zwykle bywa, kiedy wszystko mogłoby być dobrze, na szczęście dla widza – nie jest. Ucieczką do przodu jest pierścionek z gitarowej struny i natychmiastowa decyzja o małżeństwie. Ta szacowna instytucja jest w kulturze zachodu ciągle uważana za dowód prawdziwego uczucia i niezłomną deklarację, która zaczaruje rzeczywistość. Bardzo to filmowe i niestety nierealne, ale na tym właśni polega czar tego filmu, że chcemy śledzić tę iluzję. Kibicujemy Ally i Jackowi do końca, wierząc, że ta miłość wszystko wytrzyma.
Prócz świetnej gry i oprawy muzycznej, szczególnie warto docenić w tym filmie portret wzajemnego oddziaływania małżonków na siebie. To truizm, ale jakże głęboki, że będąc związku partnerzy mają na siebie ogromny wpływ. W „Narodzinach gwiazdy” przybiera on jak wskazuje tytuł niemal formę stwarzania.
Dzięki nieustępliwej wierze Jacka i jego wsparciu Ally jest w stanie odczepić się w końcu od kształtu swego nosa, wyjść na scenę, zaśpiewać dla tłumów i w końcu rozpocząć pracę nad własną płytą. Jak śpiewa w jednej z piosenek:
To zagrzebane jest w mojej duszy jak kalifornijskie złoto,
Znalazłeś we mnie światło, którego ja nie potrafiłam znaleźć …
Pojawiają się propozycje, trasy koncertowe, media… Narodziła się nowa gwiazda. To w oczach partnera właśnie możemy stawać się na nowo i od nowa. Dla wielu, jest to niejednokrotnie niezbędne doświadczenie akceptacji, które poprzedza każdy rozwój.
Chodź tytuł filmu sugeruje opowieść o historii Ally, to jednak Jack, dzięki wejściu z nią związek również rodzi się na nowo. Jej determinacja, ale i wyrozumiałość są w stanie skłonić go do pracy nad sobą i walki z nałogiem. Jak mówi brat Jacka po pierwszym wspólnym koncercie – nigdy tego nie robił. Związek jest dla niego nowym początkiem, możliwością życiowego restartu.
Może jego kariera nie będzie już się rozwijać, ale on też zdaje się rozumieć to, że nie ona jest najważniejsza. Na ekranie oglądamy pozytywną wersję tego wpływu, choć rzecz jasna w ograniczonym zakresie, bo nie wiemy, jak dalej potoczyły się losy Ally. Można jednak łatwo wyobrazić sobie inną wersję małżeńskiego „stwarzania”, częściej mi znaną z gabinetu. Kiedy milczenie, wycofanie czy wrogość, które trwają latami, dokonują spustoszenia w osobowościach partnerów. Bo bycie w relacji nigdy nie pozostawia nas takim samym jak przed nią.

Narodziny gwiazdy (2018) reż. Bradley Cooper
fot.: dailymotion.com



Inne w tej kategorii



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej informacji jest dostępnych na stronie Wszystko o ciasteczkach.

Akceptuję